Najczęstsze błędy w Google Analytics

Każdy internetowy sprzedawca wie, że do osiągnięcia wysokich wyników sprzedaży potrzebne są dokładne i rzetelne dane na temat klientów i ich zachowania na stronie. Dlatego tak chętnie wykorzystywany jest potencjał jaki drzemie w Google Analytics i pozwala zwiększyć sprzedaż. Mimo, że narzędzie to obecne jest na rynku od długiego czasu dalej zdarza się początkującym użytkownikom błędnie go używać. W tym artykule omówimy zatem najczęstsze błędy w Google Analytics jakie popełniają użytkownicy.

google analytics

google analytics

Pierwszym chyba nagminnie popełnianym błędem jest nie umieszczanie kodu śledzenia na wszystkich podstronach danego sklepu www. Większości użytkowników wydaje się, że umieszczenie kodu śledzenia na głównej stronie jest jednoznaczne z umieszczeniem go na wszystkich dostępnych podstronach. Niestety rzeczywistość jest zgoła odmienna. Bez prawidłowej implementacji kodu dostarczane przez Google Analytics dane będą niekompletne i nie dadzą nam pełnego obrazu sprzedaży w naszym sklepie online. Warto zatem upewnić się iż kod śledzenia jest zaimplementowany na każdej podstronie.

Innym występującym błędem jest umieszczanie kodu śledzenia w złym miejscu. Według wytycznych Google powinien się on znaleźć w znaczniku <head> lub też zaraz na początku sekcji <body>. Jest to niezwykle istotne ponieważ kod danej strony www wczytywany jest kaskadowo i w przypadku kodu umieszczonego na samym końcu strony istnieje ryzyko iż dane mogły by zostać nie zebrane.

Następnym błędem z którym możemy się spotkać to brak ustawienia śledzenia celu strony. Jak wiadomo każda witryny internetowa powstała w jakimś celu. W przypadku sklepu www będzie to sprzedaż a w przypadku stron landing page zachęcenie do kontaktu lub też skorzystania z usługi. Warto zatem zadbać o to aby zbierać odpowiednie, interesujące nas informacje.

 

Innym błędem jest brak filtrów. Podczas analizy danych chcemy móc szybko i sprawnie je segregować. W tym celu niezbędne jest używanie filtrów. Dzięki nim będziemy mieli możliwość pominąć w wynikach ruch wewnętrzny czy też uwzględnić taki pochodzący z firmowego bloga.